Brwi po zabiegu wymagają odrobiny cierpliwości. Woda i kosmetyki myjące potrafią zniszczyć świeży pigment, dlatego przez pierwszy tydzień warto unikać kontaktu z nimi. Zamiast tego wystarczy delikatne oczyszczanie wilgotnym gazikiem. Po około dwóch tygodniach, gdy skóra będzie już gładka i bez strupków, można wrócić do normalnego mycia z użyciem łagodnych środków.
Dlaczego świeżych brwi nie wolno normalnie moczyć?
Po zabiegu skóra w obrębie brwi jest cienka, lekko rozchylona i przez kilkanaście godzin bardzo chłonna. W tym czasie pigment osadza się w naskórku i głębszych warstwach, tworząc jednolity kolor. Nadmierny kontakt z wodą może rozmiękczyć świeżo uszkodzoną skórę, wypłukać część barwnika i zaburzyć proces stabilizacji koloru.
W kolejnych dniach na powierzchni pojawia się cienka błonka lub niewielkie strupki. Ich zadaniem jest ochrona miejsca pigmentacji. Jeśli będą zbyt często namaczane, zaczną pękać i odpadać przed czasem. W efekcie w gotowych brwiach mogą pojawić się jaśniejsze plamy, a sam okres gojenia wydłuży się nawet o kilka dni. Z tego powodu pierwsze 7–10 dni po makijażu permanentnym uznaje się za okres największej ostrożności i właśnie wtedy ogranicza się mycie do absolutnego minimum.
Świeżo po zabiegu podrażniona skóra reaguje mocniej na ciepłą wodę, dłuższy prysznic czy kosmetyki myjące. Takie połączenie może rozchylić zabezpieczającą ją warstwę i ułatwić wnikanie drobnoustrojów. Dlatego dopóki miejsce pigmentacji nie będzie suche, gładkie i bez strupków, zwykłe, obfite mycie brwi nie jest zalecane.
Pierwsze godziny po zabiegu
W dniu wykonania makijażu na powierzchni skóry pojawia się osocze i pot. Jeśli zostaną na brwiach, mogą utworzyć grube, twarde strupy, które później odpadną razem z częścią pigmentu. Dlatego w pierwszych godzinach nie stosuje się klasycznego mycia pod wodą. Zalecane jest delikatne oczyszczanie i osuszanie, które usuwa wydzielinę, ale nie narusza świeżej pigmentacji.
Można wykorzystać kilka prostych akcesoriów i produktów, o ile są czyste i używane bez tarcia:
- Jałowy gazik zwilżony przegotowaną, letnią wodą
- Wacik kosmetyczny namoczony w roztworze zaleconym po zabiegu
- Chusteczki bezalkoholowe przeznaczone do skóry wrażliwej
- Patyczek kosmetyczny do zebrania zaschniętego osocza przy krawędzi brwi
- Jednorazowy ręcznik papierowy do delikatnego osuszenia przez przykładanie
- Ewentualnie cienka warstwa preparatu łagodzącego wskazanego przez osobę wykonującą zabieg
Oczyszczanie powinno odbywać się ruchem przykładania, a nie pocierania. Skóra ma być jedynie odświeżona i sucha. Jeśli w trakcie dnia pojawi się nowa warstwa wydzieliny, wolno ją delikatnie zdjąć w ten sam sposób. Nie powinno się przykładać do brwi kostek lodu, gorących kompresów ani moczyć ich pod bieżącą wodą, bo to zmienia temperaturę miejsca zabiegu i może nasilić obrzęk. W pierwszej dobie priorytetem jest czystość i suchość, a nie dokładne umycie brwi.
Mycie w pierwszej dobie
Pierwsza doba po pigmentacji to etap, w którym można dopuścić tylko taki kontakt z wodą, który nie rozmoczy miejsca zabiegowego. Chodzi o krótkie przemycie, a nie zwykłe mycie jak przy codziennej pielęgnacji. Najlepiej użyć letniej wody i kontrolować jej ilość tak, by nie spływała po czole na brwi i by nie była kierowana na nie silnym strumieniem. Po umyciu twarzy brwi powinny pozostać jedynie lekko wilgotne.
Jeżeli mycie odbywa się pod prysznicem, głowę warto odchylić, a strumień skierować niżej. Wiele specjalistek zaznacza, że na tym etapie lepsze jest krótkie opłukanie niż długie stanie pod ciepłą wodą, bo to właśnie długi kontakt z wilgocią najszybciej zmiękcza tworzącą się warstwę ochronną. Po zakończeniu mycia brwi nie pociera się ręcznikiem. Wilgoć zbiera się jednorazową chusteczką lub ręcznikiem papierowym, przykładając go delikatnie do skóry. Dzięki temu nie narusza się miejsca, w którym osadza się pigment.
W tej dobie nie wprowadza się jeszcze środków myjących ani płynów micelarnych bez wyraźnej rekomendacji osoby wykonującej zabieg. Detergent mógłby osłabić wiązanie barwnika, a do tego zwiększyć przesuszenie i ściągnięcie skóry wokół brwi. Dlatego w tym krótkim okresie bezpieczniejsze jest świadome ograniczenie się do wody.
Od 2.–3. dnia, czyli delikatne mycie brwi – krok po kroku
Od drugiego lub trzeciego dnia, kiedy miejsce pozabiegowe jest już mniej wrażliwe, można przejść z samego przecierania na bardzo delikatne mycie. Celem jest utrzymanie skóry w czystości, ale bez naruszenia formujących się strupków i bez ściągania pigmentu. Najlepiej sprawdzają się łagodne środki o prostej formule, przeznaczone do skóry wrażliwej.
Proste etapy:
- Zwilżyć delikatnie palce letnią wodą.
- Nałożyć odrobinę łagodnego preparatu myjącego lub pianki i rozprowadzić go między palcami.
- Bardzo lekko przejechać po brwiach zgodnie z kierunkiem włosa, bez okrężnych, mocnych ruchów.
- Spłukać preparat taką samą małą ilością wody, by nie moczyć całej okolicy czoła.
- Osuszyć przykładaniem chusteczki jednorazowej, nie pocierać.
- Jeśli w tym okresie stosowany jest preparat regenerujący zalecony po zabiegu, nałożyć go dopiero na suchą skórę.
Takie mycie wystarczy wykonać raz, maksymalnie dwa razy w ciągu dnia. Zbyt częste powtarzanie mogłoby doprowadzić do nadmiernego rozmiękczenia naskórka i przedwczesnego odpadania strupków, co wprost przekłada się na ubytki koloru. Zrywanie, zdrapywanie czy przyspieszanie odchodzenia strupków jest na tym etapie niewskazane.
Jak myć twarz i włosy, żeby nie zmoczyć brwi?
Ten etap gojenia bywa dla wielu osób najbardziej kłopotliwy, bo wymaga zmiany codziennych nawyków pod prysznicem. Najwygodniejsze jest mycie twarzy „na miskę”, czyli przy użyciu niewielkiej ilości wody, mydła lub pianki, ale z ominięciem łuku brwiowego. Brwi pozostają suche, a oczyszczone są policzki, nos, broda i szyja. W razie potrzeby można osobno przemyć czoło, prowadząc ruch od góry do włosów, nie w stronę brwi.
Mycie włosów najlepiej przeprowadzić w taki sposób, jak robi to fryzjer. Głowę odchyla się do tyłu i pozwala, aby woda spływała za głową, a nie po czole. Jeśli włosy są długie i wymagają dłuższego spłukiwania, warto w tym czasie osłonić brwi suchym wacikiem lub ręcznikiem papierowym. Taki zabieg nie jest po to, żeby brwi były całkiem suche, ale żeby nie były wielokrotnie zalewane wodą podczas jednego mycia.
Należy też unikać długich i bardzo gorących kąpieli, ponieważ para wodna i wysoka temperatura rozmiękczają naskórek podobnie jak woda płynąca bezpośrednio po brwiach. Krótszy prysznic i umiarkowane ciepło ułatwiają utrzymanie efektu zabiegu. Jeśli kąpiel jest konieczna, dobrze jest wykonać ją wieczorem i po zakończeniu delikatnie sprawdzić, czy brwi są suche. W razie potrzeby można je lekko osuszyć przykładając chusteczkę.
Czego absolutnie nie moczyć przez 7–14 dni?
W pierwszych dniach po makijażu permanentnym trzeba brać pod uwagę nie tylko zwykłe mycie, ale też wszystkie sytuacje, które powodują długotrwałe nasiąkanie skóry lub jej przegrzanie. Chodzi o to, aby brwi nie były ani zalewane, ani zbyt intensywnie nagrzewane, bo oba te czynniki mogą spowodować wypłukanie świeżego pigmentu albo przedwczesne odpadnięcie strupków. Dlatego przez około tydzień do dwóch tygodni zaleca się wykluczenie kilku aktywności.
Najczęściej wymienia się:
- Basen i aquapark, szczególnie z wodą chlorowaną lub ozonowaną
- Saunę suchą i parową oraz gorące jacuzzi
- Długie, gorące kąpiele w wannie
- Intensywne treningi powodujące mocne pocenie się twarzy
- Opalanie się i korzystanie z solarium
- Pobyt w bardzo wilgotnych, gorących pomieszczeniach
- Zimowe wyjścia, po których twarz gwałtownie się ogrzewa w domu
Każdy z tych czynników w inny sposób utrudnia gojenie. Basen i sauna to ryzyko rozmiękczenia skóry oraz kontaktu z czynnikami drażniącymi. Treningi zwiększają wydzielanie potu, który może podrażniać świeże brwi. Z kolei długie ciepłe kąpiele powodują, że skóra w miejscu pigmentacji staje się miękka i bardziej podatna na uszkodzenie. Dopiero gdy minie przewidziany przez osobę wykonującą zabieg czas ochronny, można stopniowo wracać do tych aktywności.
Kiedy brwi można już myć „normalnie” i czym?
Moment powrotu do zwykłego mycia następuje zazwyczaj wtedy, gdy wszystkie strupki odpadną samoistnie, a skóra jest sucha, gładka i niebolesna. W większości przypadków dzieje się to między 10. a 14. dniem. Dopiero wtedy można pozwolić sobie na pełniejsze mycie brwi, ale nadal delikatne, bez długiego moczenia i bez pocierania twardym ręcznikiem. Najlepsze będą łagodne żele lub pianki do cery wrażliwej, pozbawione alkoholu i mocnych substancji zapachowych.
Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Przez kilka kolejnych tygodni dobrze jest omijać okolice brwi podczas stosowania peelingów mechanicznych i kosmetyków z kwasami czy retinolem. Takie składniki mogą przyspieszyć złuszczanie i rozjaśnić świeży kolor. Jeżeli w codziennej pielęgnacji używa się płynu micelarnego, można go zastosować na całej twarzy, ale na brwiach lepiej go nie zostawiać, tylko od razu spłukać wodą. Im mniej drażniących produktów w tej okolicy, tym stabilniejszy odcień.
Różne techniki i różne zalecenia
Nie każda skóra reaguje po makijażu tak samo i nie każdy zabieg sięga na tę samą głębokość. W metodach pudrowych i ombre pigment jest zwykle rozprowadzony płycej i równiej, dlatego część specjalistek dopuszcza delikatne oczyszczanie nieco szybciej. Z kolei przy microbladingu wykonuje się serię nacięć, które muszą się dokładnie zasklepić.
W takiej sytuacji okres ograniczonego kontaktu z wodą może być dłuższy, bo mechaniczne przerwanie gojenia grozi przerwami w „włosku”. Różnicę robi też rodzaj cery. Skóra tłusta częściej się poci i szybciej zbiera zanieczyszczenia, więc bywa, że dostaje zalecenie częstszego, ale krótkiego oczyszczania.
Skóra sucha lub wrażliwa wymaga odwrotnej strategii, bo łatwo ją przesuszyć i podrażnić. Z tego powodu ostatecznie wiążące są wskazówki z karty pozabiegowej i te przekazane przez osobę wykonującą zabieg. To ona wie, jak głęboko wprowadziła pigment i jak skóra zachowywała się w trakcie pracy, więc może skrócić albo wydłużyć czas „niemoczenia”.
Mycie brwi po korekcie i w kolejnych tygodniach
Korekta jest traktowana jak powtórka zabiegu, dlatego zasady pielęgnacji i mycia wracają do punktu wyjścia. Skóra znów jest mechanicznie naruszona i znów musi w spokoju zbudować warstwę ochronną. Przez pierwsze dni po korekcie obowiązuje ten sam schemat: oczyszczanie przez przykładanie, minimum wody, brak tarcia i brak moczenia pod prysznicem. Później można stopniowo wracać do delikatnego mycia, zgodnie z terminem podanym przez linergistkę.
W następnych tygodniach warto utrzymywać umiarkowaną pielęgnację. Ciężkie, bardzo natłuszczające kremy lub produkty z dużą ilością substancji aktywnych lepiej omijać na samym łuku brwiowym, bo mogą rozmiękczyć wciąż „dojrzewający” pigment. Jeśli zaplanowane są zabiegi kosmetyczne, mezoterapia, peelingi czy intensywne zabiegi na twarz, dobrze jest je przełożyć do czasu pełnego wygojenia. Taki sposób postępowania zmniejsza ryzyko, że brwi po korekcie odbarwią się szybciej niż po pierwszym zabiegu.
